czwartek, 22 grudnia 2016

Wpadka | Ostatnie dni - blogmas dzień 19&20&21&22


Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z czystą pogadanką, ponieważ muszę wyjaśnić niektóre sprawy. Przeglądałam dodane blogmasy i zastanowił mnie fakt, że jest ich dopiero 18, skoro sumiennie liczyłam wszystkie dni. Śmieszna sytuacja. Liczyłam od początku z kalendarzem i okazało się, że po drodze zgubiłam 3 dni z tego tygodnia. Nie mam pojęcia, jak to się mogło stać. Chyba po prostu ten tydzień jest za bardzo zabiegany i straciłam poczucie czasu.

Nadrabiając temat, we wtorek ubierałam choinkę babci. W środę ogarniałam ostatnie szkolne sprawy i za jednym zamachem złapałam 5 pozytywnych ocen z fizyki, co jest dla mnie najbardziej zaskakującą oraz szaloną rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłam w mojej edukacji, haha.
Dzisiaj zaś było najciekawiej. Czwartek rozpoczął się od mojej wspaniałej pobudki, 30 minut przed wyjściem. Jakimś cudem udało mi się zdążyć, chyba z wprawy. Poprzez luźne, skrócone lekcje, dotarłam do Wigilii klasowej, która ostatecznie trwała 3 godziny lekcyjne. Była to najlepsza Wigilia klasowa w historii wszystkich 3 lat, dlatego ogromnie cieszę się, że przyszłam. Potem zaszłam z dziewczynami do naszej nowej galerii w mieście, która, tak w nawiasie, jest ogromną klapą, ale nie o tym mowa. Dokupiłam do prezentu mamy jedną drobną rzecz, która jej się podobała, czyli popularna ostatnio kolorowanka antystresowa. Kiedy wróciłam do domu, wreszcie powiesiłam cukierki na choinkę, bo co to za choinka bez cukierków, prawda? Potem zabrałam się z mamą za pakowanie prezentów dla rodziny i okazało się, że wcześniej robiłam to nie do końca dobrze. Potem spakowałam wszystkie paczuszki dla mamy w jedną dużą. Miałam zamiar przygotować DIY kartek świątecznych, ale uwierzcie, nie chcielibyście zobaczyć tej tragedii. Ostatnio moje zdolności plastyczne zatrzymały się gdzieś na poziomie zera. W każdym razie, humor poprawiłam sobie ponownym oglądnięciem paru odcinków pierwszego sezonu Pamiętników Wampirów, ponieważ tak jak inni mają sentyment do Kevina, tak ja mam do tego serialu. Pod koniec dnia odkryłam też tajemnicę mamy dotyczącą mojego prezentu. Niestety niespodzianki nie będzie, bo detektyw Ania połączyła poszlaki w całość i odkryła sekret. Możecie bić brawa.
Pewnie powinnam Wam opowiedzieć ten dzień dopiero jutro, ale stwierdziłam, że takie jednodniowe opóźnienie nie jest mi teraz szczególnie na rękę. Jutro już piątek i ostatni dzień przed Wigilią, co oznacza, że dużo będzie się działo. Ostatnie 3 blogmasy przed nami i aż ciężko mi w to uwierzyć. To chyba najbardziej rozgadany post, jaki kiedykolwiek opublikuję, także pozdrawiam wszystkich, którzy przeczytali do końca, jesteście najlepsi!

Do jutra!

5 komentarzy:

  1. Jakie cudowne świąteczne zdjęcia :) Bardzo podobają mi się takie klimaty!
    Wesołych rodzinnych świąt!
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju choinka tak mi się rzuciła w oczy, śliczna jest ♥
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zebralam 6 z angielskiego wiec jestem bardzo szczesliwa!
    Bardzo ladna choinka!
    Ps:W tym roku tez byla moja najlepsza wigilia klasowa
    Wesolych swiat
    moj blog❄
    PS:Jesli ci sie spodoba mozesz zaobserwowac bede bardzo szczesliwa ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Już myślałam, że tylko ja przeżyłam tak zakręcony dzień, prawie spóźniając się do szkoły. Ja już wiem co dostanę od mamy ponieważ sama z nią wybierałam :')

    little-foxblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje. To wiele dla mnie znaczy. ♥