sobota, 21 stycznia 2017

Jak mieć motywację na każdy dzień?

Hej! Chwilkę mnie tutaj nie było, prawie dwa tygodnie. Przyznam Wam, że kiedy w poprzedni poniedziałek znalazłam się w szpitalu, co na szczęście nie okazało się niczym szczególnie poważnym, a na początku tego tygodnia złapało mnie przeziębienie - myślałam, że mam jakąś sposobność płynięcia z beznadziejną falą. Narobiłam sobie zaległości w szkole i już dłużej nie mogłam patrzeć na sypiącą się choinkę i świąteczne ozdoby w pokoju, które tkwiły w nim już półtora miesiąca. Byłam lekko przybita, bo lista rzeczy do zrobienia ciągle się dłużyła, a ja niespecjalnie miałam ochotę i siłę do robienia czegokolwiek. Budziłam się zrezygnowana. Kłóciłam się z rodziną praktycznie co sekundę, o byle bzdury. Mówiłam rzeczy, które potem wydawały mi się przesadne i niepotrzebnie wypowiedziane.

Tak było do przedwczoraj, kiedy zrozumiałam, że ciągle zachowuję się tak, jak jest mi najłatwiej, jak jedna z gorszych wersji siebie - okropnie marudna, kłótliwa, wiecznie zmęczona. Oczywiście, że przez cały ten czas to wiedziałam, ale dopiero wczoraj uświadomiłam sobie jak bardzo jestem sobą rozczarowana, że zaprzepaściłam to, co miałam wcześniej. Spędziłam dobry moment na zastanawianiu się czego od siebie oczekuję i kim tak naprawdę chcę być. Osobą, która z trudem przechodzi przez każdy dzień, robi, co koniecznie musi i zasypia nieusatysfakcjonowana, czy kimś, komu się chce i nie stara się być perfekcyjnym, ale walczy o swoje cele i marzenia. Odpowiedź była prosta. I wiecie co? Dziwnym trafem przez dwa dni zrobiłam tyle, co zwykle zajęłoby mi wieki albo najprędzej w ogóle bym się na część nie zdecydowała. Pomogłam wielu osobom. Zaskakiwałam ich małymi, miłymi rzeczami. Zrobiłam najładniejsze w całym moim życiu kartki dla dziadków, bo włożyłam w nie dużo serca i chęci. Zmieniłam szablon bloga. Posprzątałam w domu w piątek, a nie w sobotę, zaoszczędzając czas. Zrobiłam ciasto, żeby kawałek móc podarować dziadkom. Nie jadłam przekąsek, bo zwyczajnie nie było na nie czasu. Wreszcie udało mi się wypić więcej, aż zdziwiona naliczyłam 2 litry. Wyciągnęłam mamę na długi spacer i sprawiłam, że chociaż nie bardzo jej się chciało, wróciła zadowolona. Zrobiłyśmy udaną sesję zdjęciową, którą już długo chciałam zrobić, ale nigdy nie miałam wystarczająco motywacji. Zmieniłam wystrój pokoju na bardziej pozytywny, wprowadzając więcej kolorów i ulubione inspiracje. A co najważniejsze, rano wstałam w dobrym humorze i z determinacją do działania, wiedziałam, że nie wszystkie czynności będą rozrywkowe, ale tylko w ten sposób mogłam sprawić, że będę z siebie dumna i się udało.


Znacie moją historię. Chce mi się i będzie mi się chciało dalej. Gorsze nawyki nie znikną od razu, ale będę z nimi walczyć. A Wy? Pomyślcie ile rzeczy zawsze chcieliście zrobić, ale jakoś nigdy do tego nie doszło. Zastanówcie się czego tak naprawdę od siebie chcecie. Wtapiania się w tło szarej codzienności i zauważania każdej najmniejszej wady w każdej drobnostce, czy doświadczania szczęścia każdego dnia? Wierzę, że wszyscy możemy zrobić miliony świetnych rzeczy. Gorsze chwile będą zawsze, ludzie nigdy nie przestaną działać na nerwy, paskudne rzeczy wciąż będą się działy - świat nie stanie się nagle idealny, my też nie. Będzie tak samo, lecz inaczej. Nasze wady wciąż będą gdzieś tam w nas tkwiły. Nieraz będziemy mieć dość, tak jak kiedyś. Więc jaka będzie różnica? Nie będzie jak kiedyś, tylko lepiej! Łatwiej będzie przechodzić przez cięższy okres. Inni ludzie nie staną się nagle lepszymi kompanami, ale to co robią, nie będzie już tak zwracało naszej uwagi. Pozytywne przeżycia pobiją te fatalne. Sami będziemy budować lepszy świat, a nie jedynie go oczekiwać. Wchodzisz w to?

13 komentarzy:

  1. Nie tylko duże sukcesy ale właśnie takie małe rzeczy, które opisałaś sprawiają mimowolny uśmiech na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Motywacja tak jak napisałaś przychodzi jak w końcu uda nam się zabrać do długo wyczekiwanych rzeczy :)

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

  3. Mega mi się podoba ten post. Świetne zdjęcia :*
    Bardzo ładny design bloga, lubię taki styl <3
    Czekam na kolejny wpis.

    Zapraszam na konkurs do wygrania Kosmetyki od Kylie Jenner
    Mój blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Motywacje możemy znaleźć właśnie będąc milszymi dla innych, komplementując ich, a nie tylko wyrażając to, co nam się nie podoba ;)
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z moją motywacją wychodzi różnie. Czasami jestem po prostu zmęczona i mam dość sprzątania, domowych obowiązków - wszystko przeciąga się w nieskończoność, jestem w parszywym humorze. Czasami wszystko zrobię jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wiem, że muszę od czasu do czasu naładować baterie, by nie zwariować. Wyjść na trochę dłużej na zewnątrz, pobyć w samotności.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Wraz z 2017 miałam jakiś "przypływ energii", więc zrobiłam dużo pożytecznych rzeczy. Mam nadzieje, że ta motywacja nie opadnie z czasem.
    Mój blog♡

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo przydatny wpis :)

    http://andziaszek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo miło się czyta Twoje wpisy ;)
    Jeśli znajdziesz czas zapraszam do mnie :>
    Pozdrawiam ♥
    http://kinasses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za dobrą dawkę motywacji! Też muszę popracować nad lepszą wersją siebie. :*
    Pozdrawiam,
    EGZEMPLARZ, MÓJ BLOG ♥

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje. To wiele dla mnie znaczy. ♥