sobota, 11 lutego 2017

Ania czyta: "Uratuj mnie" i "Chłopak na zastępstwo"

Cześć! Moje ferie zbliżają się już ku końcowi. Pojutrze ponownie powitam utęsknione progi szkoły, także pozdrawiam każdego, kto również. Nie wiem kiedy to minęło. Zawsze tak mówię, ale teraz naprawdę nie mam pojęcia, na czym upłynęło aż tyle czasu. Ten tydzień okazał się dosyć trudny, ponieważ na zawsze pożegnałam moją babcię. Moja natura analizowania każdej rzeczy przezwyciężyła ambicje, więc nie było mnie tu ostatnio za wiele, jak wcześniej planowałam. Więcej wylewałam myśli, aniżeli udzielałam się w internecie. Jednak mówi się trudno i idzie się dalej. Zdążyłam za to przeczytać dwie wspaniałe książki z biblioteki, o których Wam dzisiaj trochę opowiem, oczywiście bez większych spoilerów. Zanim jednak do tego przystąpię, chciałam Was poinformować, że otwieram nową serię postów pod nieco zabawnym tytułem "Ania czyta". Jak na razie nie zakładam jaka będzie jej aktywność. W razie możliwości czytam sporo, więc jeśli trafię na coś ciekawego, to z pewnością się z tym Wami podzielę.

Chłopak na zastępstwo - Kasie West

Pierwsza rzecz, która rzuciła mi się w oczy, kiedy miałam tą książkę w dłoniach, to cukierkowa okładka. Z jednej strony wydawała się ładnie zaprojektowana, w dziewczęcym guście, ale z drugiej - stwarzała dość oczywiste pozory. Nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, jedynie zapomnienia, więc jak na ironię, dostałam od niej wszystko. Wciągnęła mnie tak bardzo, że przeczytałam ją jednym tchem, zaczynając późnym wieczorem, a kończąc o czwartej nad ranem. Utrzymało mnie to w przekonaniu, że nie należy oceniać książki po okładce. Pełno w niej nastoletnich perypetii, nierozważnych wyborów i niedojrzałych zagrywek, to fakt, ale czy nie właśnie to czyni nas ludźmi? Grunt, żeby uczyć się na błędach, a nie tylko ich doświadczać.

Na sam początek dostajemy, wydawać się mogło, idealną dziewczynę. Gia jest przewodniczącą zarządu, ma chłopaków na wyciągnięcie ręki, rodzinę jak z obrazka oraz paczkę przyjaciółek. Szybko jednak okazuje się, jak bardzo określenie jej życia perfekcją, mija się z prawdą. W rzeczywistości jest bałaganem, wieczną pogonią za aprobatą innych, tłumieniem prawdziwych emocji i zastępowaniem ich tymi syntetycznymi - tak mocno popularnymi w XXI w. Jednak, w pewnym momencie jej dokładnie przeanalizowane plany ulegają zniszczeniu i jest zmuszona improwizować. Jakie konsekwencje może mieć "jedno'' kłamstwo? I co skrywają ludzie pod najróżniejszymi maskami? Choć autorka porusza dosyć popularne problemy, nie jest to zdecydowanie typowa historia. Każda postać ma swój charakter, w którym można się doszukać interesujących szczegółów. Właściwie cały sens tej opowieści, opiera się na bohaterach. Tak banalnych w wadach - jak my sami i tak intrygujących swoim zachowaniem, że bardzo ciężko oprzeć się lekturze, choć na jeden moment. To m.in. oni, wartka akcja i wszechobecny humor sprawili, że przewracałam kartkę jedna za drugą.

Podsumowując, raczej nie zawiedziecie się przy czytaniu jej. Chwilami wydaje się banalna, ale wystarczy tylko odrobinę bardziej się skupić, żeby otworzyła Wam oczy i nieświadomie odpowiedziała na pytania, które z pewnością przez długi czas chodziły Wam po głowie.


Cytaty
"Wszystko ma swoją opowieść. Poznając te opowieści, będziesz się napełniać nowymi doświadczeniami, które sprawiają, że zrozumiesz więcej. Będziesz wzbogacać swoją duszę o nowe warstwy."
"Jak mierzymy dziś naszą wartość? Liczbą lajków, które otrzymał nasz post, tym, jak wielu mamy znajomych czy ile zebraliśmy retweetów? Czy w ogóle wiemy, co tak naprawdę myślimy, dopóki nie przedstawimy naszych myśli w sieci i nie dowiemy się od innych, ile ich zdaniem są warte?"
"Słowa mają w sobie moc."
"Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje."

Uratuj mnie - Anna Bellon
 
Okładka to jak dla mnie cudo. Bardzo podoba mi się kompozycja kolorów tej książki. A środek? Uwierzcie, że też jest niczego sobie. To prawda, temat porusza się przetartymi szlakami, które każdy już dobrze zna - ludzie po przejściach. Jednak sposób w jaki autorka go przedstawiła naprawdę podszedł mi do gustu. Narracja dwuosobowa, Mai i Kylera, była świetnym wyborem, dzięki któremu mamy przedstawione dwie inne osoby połączone najprawdziwszą pasją do muzyki. Taką, która pozwala przetrwać.

Oboje nie mają łatwo. Koszmar Mai jest związany z wydarzeniem z przeszłości, które zmieniło całe jej dalsze życie. Zamyka się w swojej skorupce, przez którą przebijają się jedynie nieliczni, najlepsze osoby, które mogła spotkać. Koszmar Kylera ciągnie się jednak za nim dzień w dzień, a to jak sobie dzielnie z nim radzi i zachowuje swój fenomenalny humor sprawia, że bardzo łatwo go polubić. Chociaż powieść zaczyna się dosyć banalnie, szybko można się w nią bardziej wkręcić, ze względu na poruszanie się akcji do przodu.

To historia o problemach, których nie każdy widzi, a które całkowicie nas zmieniają. O swoim miejscu na świecie i radzeniu sobie z trudnościami. O pasji, która w pełni pochłania. O przyjaciołach, którzy są i nie oceniają. O zespole The Last Regret i ich członkach, którzy nie chcieli już nigdy w życiu niczego żałować. A przede wszystkim o miłości dwojga młodych ludzi, którzy wbrew obaw nie przypominają tych cukierkowych par, od których każdemu chce się wymiotować. Reprezentują za to duet dwóch zagubionych dusz, które łącząc się, wydobywają z siebie wszystko, co najlepsze. Motywują i troszczą się o siebie nawzajem, będąc niesamowitym wsparciem, którego każdy mógłby pozazdrościć.
Być może zobaczycie w tej książce nadzieję, a być może znudzenie. Sądzę, że ocena zależy od nastroju. Nie jest to z pewnością opowieść na jedno posiedzenie, trzeba nad nią trochę pomyśleć. Mimo tego świetnie umila czas i wzbudza emocje. 



Cytaty

"W czytaniu najlepsze jest to, że przestajesz żyć swoim życiem, a zaczynasz żyć życiem bohaterów."
„Ktoś kiedyś powiedział mi, że czasem po prostu potrzebujemy, by ktoś nam towarzyszył. Bez słów. Bez zbędnych gestów. Ale ze wsparciem, jakie niesie sama obecność osoby, której ufamy. Z jego siłą, której czasem nam brakuje."
"Nie proś życia o wieczność, proś je o to, by po po prostu było. Czasem jest złe. Czasem jest wręcz beznadziejnie złe. Ale właśnie wtedy, właśnie wtedy, gdy już gorsze być nie może , może być tylko lepsze. I kiedyś będzie. Jeśli tylko będziesz o nie walczyć."
"Na niektóre pytania tak naprawdę nie chcemy znać odpowiedzi, bo czasem łatwiej, by na zawsze pozostały tylko pytaniami."

26 komentarzy:

  1. ja preferuje bardziej akcje w ksiazce itp! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Chłopaka na zastępstwo :D <3
    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!
    http://mishmashbyalice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale "Uratuj mnie" bardzo mnie zaciekawiła :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam okazji ich czytać ale chyba skuszę się na "Chłopaki na zastępstwo" :*
    Mało brakuje mi do 160 obserwatorów. Pomożesz?
    Nie mogę przegapić tak świetnego bloga- obserwuje!!! CZekam na kolejne posty!!!
    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale według mnie ta druga jest warta uwagi. :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnej z nich nie czytałam, ale też nie bardzo gustuję w romantycznych książkach.
    http://wieczniepoczatkujaca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam okazji, żeby przeczytać ale zapowiadają się na prawdę dobre ksiązki
    pozdrawiam,Lu

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardziej przemawia do mnie "Chlopak na zasteptwo", a cytat "Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje" jest najlepszy.
    Obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam ani o jednej ani o drugiej ;) Może jak kiedyś dorwę to przeczytam ;) Na razie zaczęłam czytać Miasto Szkła w oryginale, ale niestety PDF, więc idzie wolno ;) Jednak wolę tradycyjną formę książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam ich, ale o obu słyszałam :) Gdzieś tak coś obiło mi się o uszy i bardzo mnie zaciekawiły, nigdy nie wypowiadam się na dany temat jeżeli nie mam całej o nim opinii :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. książka chłopak na zastępstwo jest cudowna :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/valentine-red-color.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Chwilowo totalnie nie mam czasu na książki.. chociaż to pewnie kwestia organizacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. LUBIĘ TAKIE KSIĄŻKI! CHĘTNIE PO NIE SIĘGNE! :):)

    OdpowiedzUsuń
  14. W wakacje pewnie po nie sięgne :)
    ZAPRASZAM DO MNIE:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam bardzo ciekawa tych tytułów :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. niestety, ale jednak to nie moja tematyka ksiazki ;p

    co powiesz na wspólną obserwację? ja już i to z ogromną chęcią! pozdrawiam
    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam, że żadnej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam tych książek ale chętnie po nie sięgnę. Aktualnie czytam Love, Rosie" więc później może wezmę się za "Uratuj mnie" :)
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawe te książki !
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com
    Zapraszam również na snapa prowadzonego przez różne osoby z bloga,yt czy ig
    bestgirlsteam7

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje ferie też minęły mi błyskawicznie. Już drugi tydzień szkoły za mną, więc zdążyłam wrócić do rutyny.
    Jejku, przykro mi z powodu babci. Niestety takie jest życie. Ludzie odchodzą..
    Lubię serie książkowe, bo zawsze można znaleźć coś ciekawego dla siebie. Tylko szkoda, że jest tego zawsze tyle, że nie wiadomo za co się zabrać :D
    Pierwsza książka na pewno by mi się spodobała :D
    Druga również wzbudza we mnie zaciekawienie. Ogólnie to o oby dwóch wcześniej nie słyszałam. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś przeczytać chociaż jedną z nich. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com
    curiousthingsm8.blogspot.com - blog kolegi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zaciekawiły mnie obie książki i chyba po nie sięgnę jak najszybciej. Super recenzja!

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  22. Patrzac na okładki wybrałabym ksiazke pt uratuj mnie, a co do tresci to jestem ciekawa obydwu. Narazie koncze lekture i ksiazke ktora zaczelam czytac juz dawno temu a nie mam na nia czasu co jest glupia wymówka w sumie bo jakis tam czas by sie zapewne znalazł. Bede pamiętać o tych ksiazkach! Buziaki


    http://caiawichowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Okładki książek na pewno przyciągnęłyby mój wzrok, jednak sama nie mam zwyczaju czytania książek.. chyba, że na prawdę jest bardzo ciekawa:) Musze się do nich przekonać ;)

    xclaudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwsza pozycja bardzo mnie zaciekawiła, może się na nią skuszę:)

    lolliesolies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Musze je przeczytać :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Cytaty są cudowne :)
    Świetny post,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje. To wiele dla mnie znaczy. ♥